Kanapa zbyt wygodna a szampan w głowie bąbelkuje ale dam radę. Jeszcze dam radę bo dzięki tym właśnie bąbelkom jestem w stanie przeżyć dzisiejszy post. Post o tym czego nie powinno się robić a robi się często. Jak wiadomo nie jest łatwo dobrać makijaż bądź jego brak do swojego stylu bycia czy zwykłej egzystencji dlatego też napiszę pokrótce najważniejsze zasady "na nie".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 grudnia 2014
środa, 5 listopada 2014
Beauty Bible! Czyli co ten makijaż?
Często zastanawiam się, kiedy tak naprawdę zaczęłam się malować? Kiedy każda lub każdy z nas zaczął? I po co w ogóle to robić, tylko uprzykrza nam życie. Osobiście uważam, że jest potrzebny ale na pewno nie jest tak bardzo niezbędny jak się wydaje no i przede wszystkim, zadaniem makijażu jest podkreślenie urody a nie jej całkowita zmiana a często nawet zrobienie z siebie brzydkiego kaczątka. I trzeba zaznaczyć, że makijażem nie da się ukryć wszystkiego, a nawet można sobie zaszkodzić.Dlatego zaczęłam się jakiś czas już temu interesować koreańskim stylem dbania o cerę zamiast ją "tapetować" by zakryć to co mi się nie podobało. Ale dlaczego Korea?
środa, 8 października 2014
Make up Wake up! Różnice pomiędzy makijażem koreańskim a amerykańskim.
Nie jestem dobra w pisaniu postów, ale zachęcona przez przyjaciół (zwłaszcza jedna nadgorliwa) postanowiłam się swoją wiedzą podzielić.
Nigdy nie byłam fanką mocnego makijażu jaki zdaje się ciągle panuje nad niewiastami nie tylko w tym kraju ale całej europie. Odkąd pamiętam nigdy również nie przywiązywałam większej uwagi do tego co, jak i dlaczego powinno się nakładać na twarz.
Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że jest to post poglądowy i raczej ogólnikowy. Będę się szerzej zajmowała tym zagadnieniem w kolejnych postach. Więc bądźcie delikatni :)
Ilekroć mam okazję korzystając z naszej "wspaniałej" komunikacji zbiorowej na obserwację ludzi to całkowicie się jej oddaję. Lubię obserwować makijaże młodych dziewczyn jak i tych trochę starszych kobiet i jest coś, co mnie wtedy uderza niczym grom z jasnego nieba.. Tapeta. Tak, nazwę to tak, bo w przypadku niektórych osób tym właśnie staje się makijaż, straszną tapetą. Ja rozumiem, że niektóre lubią umalować się jak matrioszka ale gdyby wiedziały jak bardzo je to postarza to myślę, że nieco zmieniłyby swoje podejście do tego, co kładą na twarz i z czym na niech wychodzą do ludzi. Oczywiście zdarza się, ze pomimo dużo środków i "nakładów" dana osoba wygląda korzystnie, ale nie jest to tak częste niestety.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


